Ale co chodzi? A no o to -> klik.

sobota, 19 marca 2011

literatura.

Dla tych, co lubią różne liter ułożenia. Ciekawe ich połączenia. Czasami ni z gruszki, ni z pietruszki. Co lubią zachwycać się. I szaleć po słowach wyobraźnią. Odkrywać niespotkane dotąd. Literatura przez ludzi i dla ludzi. Choćby się czasami chciało powiedzieć, że ma w sobie jakiś boski pierwiastek. Że ten i tamten oto pisarz ma chyba zamiast pióra, klawiatury, długopisu różdżkę. I to nią tak wymachuje, że się innym otwierają oczy. Że dosłownie widzą w sobie stworzone przez niego światy. Mogą ich podotykać ile chcą. I co w tym wszystkim najlepsze - każdy robi to sobie tylko znaną metodą. I nawet nie trzeba się wcześniej uczyć. Nie trzeba dochodzić do wprawy. Wprawnym się jest od samego początku. Każdy w innej linii. I bywają ludzkie istoty szczęśliwe tak prosto. Tak zwyczajnie błahym powodem. Ogląd świata, w którym żyć przyszło na prawdę, zwiększa się. Staje się na palcach i spogląda pod innym kątem. Staje się obok siebie. Patrzy na siebie oczami innego. Albo po drugiej stronie zadrukowanej kartki dostrzega się siebie. Ma się tam inną charakterystykę, inne się przeżywa przygody, ale się wie, że to nadal jestem ja. Ja - człowiek. Ja - istota. Ja - plątanina. Nawet się czasami myśli, że dlaczego mnie to teraz tutaj nie spotyka. Albo całe szczęście, że mnie to nie spotyka. Inne wymiary. Brak ścian. Murów. Coś ponad. Over the head. Chmury.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Raz, dwa, trzy - teraz ty!