Kubek to się naturalnie komponuje z dłońmi. Jest wręcz bezwarunkowym odruchem, żeby go tak sięgnąć i schwycić. Jeśli wypełniony płynem, rzecz jasna. Kiedy kubek jest gorący, zwłaszcza w chłodnej połowie roku, delikatne palce delikatnie go chwytają w nadziei dogłębnego ocieplenia. Opuszki ogrzewają się, później powolutku, pomalutku również całe dłonie. No, a na końcu to jest człowiek już rozgrzany od góry do dołu i z zewnątrz do środka. Wzdłuż i wszerz. I buzia jakby bardziej się uśmiecha, bardziej skora do żartów.
Ale kubek to nie jest takie tam sobie, tylko naczynie skłonne do przyjmowania w siebie płynów. I oddawania ich następnie dowolnemu użytkownikowi. Kubek prezentuje szeroką gamę swoich zastosowań. Może być na przykład świetną ozdobą przestrzeni małej, cichej, przytulnej, pokojowej. Może w sobie nosić szeroko pojęty asortyment biurowy. Ołówki, długopisy, flamastry. Kubek też może być ładnie umalowany. Może sam w sobie być tak pięknym dziełem sztuki, że już nic więcej nie trzeba do szczęścia. Przekonuje on wtedy do siebie samą swą zewnętrzną pięknością. I dzięki temu odnajduje miejsce w świecie.
Kubek to stworzenie o ustabilizowanej konstrukcji psychicznej, aczkolwiek jednocześnie wyjątkowo zmienne. Elastyczne też. Potrafi się znaleźć w każdej sytuacji. Nie przeszkadzają mu ciężkie warunki pogodowe. Za zimno albo za gorąco. Nigdy nie marudzi. Czasem tylko dla zabawy komuś paluszki lekko poparzy, ale to tak zupełnie bez złośliwości. Wśród licznych zalet wady jego szybko giną. Kubka po prostu nie lubić się nie da.

jest i Kubek!
OdpowiedzUsuńcudotwórczyni :*
;) witam :) pytałaś na Blogu Czekolady o przepis na czekoladę do picia ;) mam prosty sposób. To znaczy ja nie robiłam, ale widziałam jak przyrządzano dla mnie i potem się delektowałam :) dwie tabliczki czekolady (mleczna i gorzka) połamać i rozpuścić :) potem dolać mleka (ilość zależy od tego jak gęstą czekoladę chcesz uzyskać) :) Ja lubię gęstą... Potem Bardzo Mądry Mężczyzna dodał odrobinę nalewki z wiśni... ;D żeby rozgrzewało :) było wyborne! Polecam :) wyszło tego na ponad dwie filiżanki i było maksymalnie słodkie!!! Polecam :) i życzę smacznego :)
OdpowiedzUsuńA kubki chyba dziś królują :)
Ja kocham kubki - wszelakie. Małe, średnie, i te ogromne w których ulubiona herbata nigdy się nie kończy...mam ich całą masę...jednokolorowe, z nadrukiem, z dużym uchem...
OdpowiedzUsuńnie wyobrażam sobie życia bez kubków! picie herbaty w czymś innym niż w kubku jest profanacją jak dla mnie! nie uznaję połączenia szklanka + herbata! Powinno być ustawowo zabronione ;)
OdpowiedzUsuńKiedyś chciałam nawet kolekcjonować kubki :) Herbata, kawa lub jakikolwiek napój smakuje zupełnie inaczej z kubka pełnego fantazji. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMój nowy blog: http://lecz-sie-sam.blogspot.com/
Zapraszam :)