Nie to nie. Nie będzie poziomu hard = nie będzie śmiesznie. Osiecka w swojej książce napisała mówi.
Mówi się. Dlaczego pień głuchy? Się mówi, proszę kolegi. Mówi się, a ściany mają uszy. Jak się mówi do siebie. Mówi się z lustrem, by ćwiczyć charyzmę. Plus sto do charyzmy. Kojarzy mi się to z grą w Simsy. Mówi mama, a dziecko nie słucha. Mówi dziecko, a mama zawsze dobra. Mówi. Wszystko dzisiaj mówi. Wszystko ma potrzebę mówienia, a nawet gadania. Tak, że się aż dźwięk nie wciśnie żaden dodatkowy między te mówienia. Pomówmy trochę o tym. Nie mówmy już więcej, nie mówmy. Z tego mówienia wyróżnia się tylko cisza, bo jak zapada to większości się robi łyso. Bo ciągle mówiliśmy, a nagle przestaliśmy, więc chyba musi coś być nie tak. Nie uważasz? Jest niezręcznie jakoś tak. Posłuchać razem lub samemu ciszy. Jeszcze się prawdę usłyszy. Mówi się więc. Wkoło się mówi Macieju o największych pierdołach. Lecz nie jestem tutaj od krytykanctwa mówienia, ponieważ ja także mówić lubię. Lubię mówić głupotki i lubię słuchać jak ktoś mówi. A niech mnie! Przejdzie dreszcz. Jak niektórzy mówią swoim tembrem ciepłym głosu. Się mówi się słucha się współgra. Mówimy o wszystkim, tylko nie o sobie. Bo o sobie mało wiemy. Mówimy o tym co myślimy, że jesteśmy. Ale naprawdę mówimy o tym, co imaginujemy sobie. Widzimy, odbieramy i mówimy. Ja mówię. Ty mówisz. On mówi. Ona mówi. Właśnie on i ona mówi, że oni powiedzieli, że tamci powiedzieli, że oni już niedługo nie będą z sobą mówili. Tak się z mówienia rodzi plotka. A gdyby nie mówili, by plotki nie było. Ale mówi się, że mówienie ma urok. Jeśli o nie człowiek należycie zadba. Jak stawia przecinki swoją intonacją, gdzie trzeba. Jak mówi ze znakiem zapytania. Jak mówi wykrzykując, ale nadal z dbałością pieczołowitą. Jak o własny ekskluzywny garnitur. Mówi, a słowa jak miód. I nie rzuca utartym komplemenciwem. Mówi niecodziennie i kwieciście. Orator znakomity. Że aż czapki z głów. To jest wszystkim bardzo na tak. I się nie męczą, że on ciągle mówi. Emanuje afektowaną skromnością. Mówi, że mu nie wypada. A wszyscy rozumieją, że nie wypada, bo tak mówi. Wierzą ludzie ludziom, jeśli ci mówią przekonująco. Mówienie trzeba wyrażać też odpowiednim gestem. To wtedy mówienie jest słuszne. Słuszne w takim sensie, że ma zgodę powszechną. Nie znaczy, że prawdziwe.
